
- Niestety, posiadłość nie dysponuje aktywnym wyposażeniem bojowym. Jest ono zakazane na Hemerze - westchnął, wyrażając z tego powodu pewne ubolewanie. - Mamy wyłącznie kamery i podstawowe zabezpieczenia. To mimo wszystko jeden z... tańszych dystryktów - dodał, ostatnie słowa wypowiadając szeptem, zerkając w stronę klatki schodowej, z której kierunku zaczęły ich dobiegać odgłosy kroków.
- Słyszałam to - głos Gauthier dobiegł ich z daleka gdy schodziła na dół, wreszcie wkraczając z powrotem do salonu.

Jej suknię zastąpił prosty kombinezon, opinający jej kształty może nieco zbyt dobrze, a może po prostu była zbyt hojnie obdarzoną kobietą. Wydawał się praktyczny i wygodny, przypięła do niego generator tarcz oraz parę ładownic, w których musiała posiadać jakieś przedmioty. Wokół jej uda tkwiła kabura na pistolet. Nie był to pancerz, ale przynajmniej nie tkwiła przed nimi w szpilkach.
- Powinny być jakieś żele w magazynie, przynieś je - zarządziła, podchodząc do tkwiącej w środku tego wszystkiego Rue. Rysy jej twarzy złagodniały gdy zbliżyła się do dziewczynki. W jej dłoni błysnął przedmiot - mały generator tarcz, który wręczyła Mili, nie czując potrzeby przejmowania tematu dziecka od chętnej do opieki Chorwatki. Zaraz potem, w jej drugiej ręce ukazało się małe pudełeczko. - Weź to, dobrze? - powiedziała cicho, wyciągając z wnętrza pudełka jakiś mały przedmiot i wsuwając do kieszonki, którą posiadał pluszak Rue. - Dzięki temu będziesz bezpieczna.
Rue spojrzała na przedmiot, wyraźnie się nad nim zastanawiając.
- Opiekunka mówiła, że tylko broń sprawia, że człowiek jest bezpieczny - powiedziała lakonicznie, ściskając mocniej maskotkę. - Czy to broń?
Gautier uśmiechnęła się zakłopotana i przytaknęła, odwracając się z pudełeczkiem w dłoni. Wydobyła z niego drugi, identyczny przedmiot - błysnął w powietrzu, gdy rzuciła go w stronę Strikera.

W jego dłoniach pojawił się mały, dyskretny kolczyk. Wykonany z osiemnastokaratowego złota miał prostą, elegancką formę i dopracowane wykończenie. Smukłe złote kółko z ciemnym detalem wyglądało nowocześnie i uniwersalnie, bez zbędnych ozdób, które czyniłyby go kobiecym - pasował dla każdego. Subtelny połysk metalu podkreślał wysoką jakość wykonania i minimalistyczny, ekskluzywny charakter biżuterii. Musiał kosztować Gauthier sporą kwotę kredytów.
Nie jego wygląd jednak przykuwał uwagę.
Para minimalistycznych kolczyków wykonanych ze stopu złota i grafenu, wyposażona w mikroskopijne emitery zakłóceń. Urządzenie generuje lokalne pole szumów elektromagnetycznych, które maskuje aktywność implantów oraz utrudnia ich wykrycie przez standardowe skanery i systemy identyfikacyjne. Technologia działa pasywnie i pozostaje praktycznie niewidoczna dla większości urządzeń monitorujących. Uniemożliwia wykrycie wszelkich implantów i cybernetycznych wszczepów użytkownika ukrywając ich sygnały elektroniczne. Działa na wszystkie popularne marki low- i high-endowych skanerów używanych komercyjnie. |
- Nie możesz do końca przejąć jej sygnatury, ale dzięki tym kolczykom możemy przejąć sygnał i go sklonować. To lepsze niż nic - zaoferowała, wskazując mu przedmiot, który, jak Rue, mógł wsadzić sobie do ładownicy. - Nie zgub, są drogie.
Mrugnęła do niego porozumiewawczo, nim wszyscy ruszyli do piwnicy by przetestować teorię.
Teorię, która dość szybko odnalazła zastosowanie w praktyce.
Ściany piwnicy były grube - potrzebowały nie jednego, a paru, męczących uderzeń wzmocnionych implantem burzącym by wreszcie stworzyć w nich dziurę na tyle wielką, by Kiru mogła przez nią przejść. Po drugiej stronie znajdował się ciemny i ciasny korytarz, ewidentnie nieprzystosowany do większych grup. Mogli poruszać się w nim dwójkami, bądź Kiru mogła uprawiać podróż solo.
- Zbliżają się - ostrzegł ich Kenji. W tym czasie zaopatrzył się w karabin szturmowy i generator tarcz. - Nasi ludzie są u góry, ale nie powstrzymają ich na długo.
Gauthier przeniosła na nich swoje spojrzenie.
- To jak robimy? Ktoś tu zostaje, żeby kupić Rue więcej czasu? - zagadnęła, krzyżując ręce na klatce piersiowej. - Ja mogę pójść środkiem i wziąć ją na ręce. Chyba lepiej, żeby przód i tył był bardziej zabezpieczony, ale nie zamierzam się upierać.
Wyświetl uwagę Mistrza Gry









]



